DIETETYK PRUSZKÓW, CATERING 537 845 776; 505 112 737
OK.plan

Woda smakowa – dobra dla Twojego dziecka?

Woda smakowa – dobra dla Twojego dziecka?

Wody smakowe cieszą się coraz większą popularnością. Chętnie sięgają po nie rodzice, którym wydaje się to lepszym i zdrowszym rozwiązaniem od innych napojów smakowych. Wszystko to dzięki sprytowi producentów wypuszczającym produkt niepozornie wyglądający i przypominający do złudzenia wodę mineralną. Co tak na prawdę kryje w sobie butelka tego napoju?

To fakt, że spożywanie odpowiedniej ilości, dobrej jakości wody to jeden z prawidłowych nawyków żywieniowych, które należy pielęgnować w dziecku już od najmłodszych lat. Jednak czy woda smakowa będzie dobrym wyborem dla Twojego Maleństwa? 

 

Czym jest woda smakowa jest nadal wodą?

Chociaż znajdziecie je w sklepie wśród wód mineralnych, tak na prawdę wody smakowe nie mają wiele wspólnego z wodą. W skład aromatyzowanych wód smakowych wchodzi nie tylko woda – i to zwykła woda źródlana zawierająca w swoim składnie <300 mg składników w 1 L płynu, nie żadna mineralna – ale również cukier/słodzik, aromaty i barwniki. To co producenci śmiało nazywają WODĄ, nazywa się smakowym NAPOJEM NIEGAZOWANYM.

Pamiętaj, że woda jaką powinieneś pić Ty i Twoje dziecko, szczególnie w upalne dni, to woda wysokozmineralizowana (>1500 mg/l rozpuszczonych minerałów). 

Co zawierają znane i lubiane smakowe napoje niegazowane?

  • CUKIER!

Wszyscy wiemy, że sacharoza wpływa niekorzystnie na nasze zdrowie. Dostarczenie węglowodanów (cukrów) w dużej ilości powoduje szybki wzrost glukozy we krwi, przekształcenie glukozy w trójglicerydy, a co za tym idzie syntezę tkanki tłuszczowej. Wysokie spożycie cukrów prostych predysponuje do rozwoju insulinooporności i cukrzycy. Częstym problemem z jakim borykają się dzieciaki jest również próchnica. Pijąc napoje (lub jedząc słodycze) bakterie znajdujące się w jamie ustnej rozkładają cukry wytwarzając kwasy niszczące szkliwo i tworzące ubytki. Dodatkowo zgodnie z badaniami dzieci spożywające duże ilości cukru są nadpobudliwe i mają problemy z koncentracją. Cukier zapycha nasze tętnice (sprzyja rozwojowi chorób układu krążenia) i powoduje tycie – nie tego chcemy dla nas i naszych Pociech.

  • SYROP GLUKOZOWO-FRUKTOZOWY

Stosowanie syropu glukozowo-fruktozowego przez producentów jest dla nich oszczędnością, ponieważ jest on tańszy od zwykłego cukru i bardziej wydajny. Dzięki jego płynnej postaci łatwiej też stosuje się go w przemyśle. Syrop glukozowo-fruktozowy jest cukrem prostym i nie ma żadnych wartości odżywczych. Ma za to wysoki indeks glikemiczny, przez co po wypiciu obfitującego w niego napoju poziom glukozy we krwi szybko rośnie, my zaś szybko jesteśmy głodni i jemy więcej niż normalnie,  najchętniej sięgając po produkty bogatocukrowe. Dlatego też – dla nas  konsumentów, regularne spożywanie syropu glukozowo-fruktozowego wiąże się z większym prawdopodobieństwem otyłości, cukrzycy, chorób układu krążenia oraz zaburzeniami gospodarki lipidowej.

  • SŁODZIKI

Syntetyczne słodziki (acesulfam K, aspartam czy sukraloza) wykazują znacznie większą siłę słodzącą od zwykłego cukru z cukiernicy np. sukraloza jest 600 razy słodsza od sacharozy. Korzyścią wynikającą z używania słodzików jest to, że w przeciwieństwie do cukrów prostych nie powodują próchnicy i nie przyczyniają się do podniesienia poziomu glukozy we krwi. Są niskokaloryczne, dzięki czemu często mają zastosowanie w dietach redukcyjnych. Ważne jest, by pamiętać o dawce ADI (dopuszczalnym dziennym spożyciu), czyli takiej ilości danego słodzika, która może być bezpiecznie, codziennie przyjmowana przez całe życie bez niekorzystnego wpływu na stan zdrowia. Słodziki często same w sobie nie wykazują szkodliwości. Robią to dopiero substancje, na które się rozkładają. Przy przekroczeniu dziennej dawki (ADI) mogą mieć one działanie kancerogenne, mutagenne jak również mogą modyfikować ilość i działanie enzymów oraz upośledzać działanie narządów wewnętrznych.

  • KONSERWANTY

Najczęściej spotykanymi konserwantami dodawanymi (w ilości nawet do 200 mg/l) do wód smakowych jest sorbinian potasu (E 202) oraz benzoesan sodu (E 211). Ich rolą jest zapobieganie rozwojowi chorobotwórczych drobnoustrojów. W dawkach nieprzekraczających dopuszczalne dzienne spożycie nie są niebezpieczne dla naszego zdrowia, jednak sorbinian potasu może powodować alergie. Benzoesan sodu również w większych dawkach może przyczyniać się do uwalniania histaminy oraz do zachodzenia reakcji podobnych do alergicznych (wysypka, pieczenie, swędzenie). Udowodniono również, że konserwant ten (E 211) w połączeniu z kwasem askorbinowym (witamina C), często dodawanym do wód smakowych tworzy rakotwórczy benzen. Konserwanty utrudniają działanie przewodu pokarmowego i podrażniają śluzówkę żołądka.

 

Opakowanie i szata graficzna aromatyzowanych napojów smakowych jest łudząco podobna do opakowań wód mineralnych, jednak zawartość znacznie odbiega od naszych oczekiwań… Nie faszeruj swojej Pociechy produktem kiepskiej jakości, który zamiast zadbać o zdrowie Twojego Szczęścia może jedynie je pogorszyć. Wybieraj wody mineralne o wysokiej zawartości magnezu, wapnia i innych minerałów. Dodawaj do nich świeże, soczyste owoce np. truskawki, maliny, borówki w sezonie letnim, zaś zimą owoce cytrusowe – taki napój z powodzeniem zastąpi słodki odpowiednik „wody”. 🙂 

 

 

 

print

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: