DIETETYK PRUSZKÓW, CATERING 537 845 776; 505 112 737
OK.plan

Jak stres wpływa na Twoją wagę?

Jak stres wpływa na Twoją wagę?

Ogromna ilość czynników oddziałujących na nasz organizm wynikająca z rozwoju cywilizacji oraz uprzemysłowienia świata sprawia, że permanentnie jesteśmy narażeni na stres. Mniejsza aktywność fizyczna (jeśli w ogóle jakaś się pojawi), przesiadywanie w pracy po godzinach, śmieciowe jedzenie spożywane w pośpiechu nie pomagają utrzymać prawidłowej masy ciała. Obecnie otyłość przybrała postać globalnej epidemii, co gorsza choroba ta dotyka coraz częściej dzieci i młodzieży.

Fizyczność czy psychika?

Przez wiele lat problem z nadmierną masą ciała klasyfikowany był do zaburzeń związanych wyłącznie ze strefą naszej fizyczności (nieodpowiednia dieta, brak sportu czy predyspozycje genetyczne), jednak zaczęto szukać głębiej. Badania naukowe potwierdziły, że nasza psychika i emocje, które przeżywamy w istotny sposób wpływają na mechanizmy toczące się w organizmie. Główną odpowiedzialność za to ponosi hormon produkowany przez korę nadnerczy – kortyzol.

Czym jest kortyzol?

Kortyzol  to  hormon lipidowy, wydzielana wraz z kortykosteronem przez warstwę pasmową kory nadnerczy. Hormony te, zaliczane są do glikokortykosteroidów (GKS). Zawdzięczamy im możliwość dostosowania się do stale zmieniających warunków środowiska.

GKS wpływają na:

– metabolizm węglowodanów, białek i tłuszczów,

–  gospodarkę wodno-mineralną,

– układ sercowo-naczyniowy,

– metabolizm kości,

– funkcje układu immunologicznego

– przekaźnictwo w ośrodkowym układzie nerwowym (OUN) – zmieniają odczuwanie bólu, temperaturę ciała, motywację zachowań i nastrój

– pobieranie pokarmu (!!!)

Dlaczego jemy?

Wydzielanie glikokortykosteroidów jest ściśle kontrolowane poprzez oś HPA (podwzgórze-przysadka-kora nadnerczy). Bodziec stresowy za pomocą osi HPA przyczynia się do uwolnienia kortykoliberyny (CRH) w podwzgórzu, następnie CRH przedostając się układem naczyń włosowatych i żył wrotnych do przedniego płata przysadki mózgowej pobudza wydzielanie hormonu adrenokortykotropowego (ACTH). Uwalnianie ACTH stanowi sygnał dla kory nadnerczy do produkcji GKS zwłaszcza kortyzolu, zwanego hormonem stresu.

Długoterminowa ekspozycja na czynniki stresowe poprzez GKS w sposób bezpośredni (wpływają na działanie osi HPA) oraz pośredni (modyfikują stężenia hormonów i substancji biorących udział w regulowaniu mechanizmów przyjmowania pokarmu ) przyczyniają się do wzrostu masy ciała i rozwoju otyłości. GKS wchodzą w interakcje z hormonami głodu (grelina) i sytości (leptyna). Grelina pobudza pobieranie pokarmu oraz hamuje sekrecję leptyny, zaś leptyna informuje organizm o najedzeniu. Jednak w sytuacji niefizjologicznej, kiedy poziom kortyzolu jest wysoki dochodzi do nadmiernego wytwarzania tych hormonów, a w konsekwencji do spadku wrażliwości receptorów i ciągłego uczucia głodu.

Mówiąc prosto: Długotrwały stres przyczynia się do patofizjologicznego poziomu kortyzolu. Takie zaburzenie homeostazy organizmu prowadzi do wielu chronicznych schorzeń.

Uwaga przyszłe mamy!

Według ekspertów, na podstawie przeprowadzonych badań okazuje się, że GKS pokonując barierę krew-łożysko, wpływają na organizm rozwijającego się płodu i mogą predysponować do rozwoju otyłości u dzieci, których matki narażone były na stres. Glikokortykosteroidy przyczyniają się do magazynowania komórek tłuszczowych w wieku prenatalnym (w szczególności tych trzewnych – około narządowych) oraz przyspieszają proces różnicowania adipocytów (komórek tłuszczowych). Dzieci matek z wyższym poziomem kortyzolu we krwi, narażonych na duży stres, odznaczały się wyższym wskaźnikiem BMI w wieku postnatalnym. Dzieci te, mają większe szanse rozwoju nadwagi i otyłości i chorób z tym związanych w wieku późniejszym, niż te z prawidłowym BMI.

Ponadto, permanentnie utrzymujący się podwyższony poziom kortyzolu niekorzystnie wpływa na kształtujący się mózg płodu – zaburza wzrost i różnicowanie neuronów oraz powstawanie systemów komunikacyjnych pomiędzy nimi.

Nie możemy zapominać również o wczesnych skutkach stresu jakim podlega płód, takim jak poronienie, niska masa urodzeniowa, zaburzenia sercowo-naczyniowe, nieprawidłowy rozwój dziecka. Na skutek obkurczania naczyń krwionośnych (działanie hormonów stresu) może dojść do niedotlenienia płodu oraz jego niedożywienia – niemowlaki są bardziej rozdrażnione, niespokojne, humorzaste i płaczliwe. Wpływ stresu na rozwijający się organizm jest w fazie dalszych badań.

Wniosek nasuwa się jeden -przyszła matko, porzuć troski!

Czekolada lekiem na całe zło?

Częstym zjawiskiem jakim mamy do czynienia w obliczu problemów jest „zajadanie stresu”. Zwykło się uważać, że jedzenie przynosi ukojenie, odpręży i uspokoi. Z czego to wynika, że „będąc w nerwach” najczęściej sięgamy po „coś dobrego”? Otóż zgodnie z wynikami badań zawdzięczamy to uwalnianiu endogennych opioidów (endorfin), które powstają podczas przyjmowania wysokokalorycznych przekąsek. Opioidy zmniejszają aktywność osi HPA i osłabiają odpowiedź na stres. Niestety, jest to błędne koło, ponieważ sytuacja ta prowadzi do adaptacji organizmu (w pewnym momencie potrzebujemy większej dawki, ponieważ do tej przyjmowanej wcześniej już się przyzwyczailiśmy) i nadmiernego przyjmowania pokarmu, które może stać się pierwszym krokiem do rozwoju nadwagi.

Dodatkowo długotrwały stres przyczynia się do obniżonego poziomu hormonu szczęścia jakim jest produkowana przez podwzgórze serotonina. Niski poziom tego neuroprzekaźnika w mózgu powoduje zwiększone zapotrzebowanie na węglowodany, szczególnie te zawierające cukry proste, gdyż one w sposób natychmiastowy poprawią nam nastrój. Jednak efekt ten jest krótkotrwały.

 

Jak szkodzi kortyzol

Wysoki poziom kortyzolu predysponuje do rozwoju:

– otyłości (o czym ciągle mówimy)

– insulinooporności, cukrzycy

– nadciśnienia tętniczego

– hirsutyzmu

– trądziku

– osteopenii

– objawów neuropsychiatrycznych: depresji, psychozy, zaburzeń emocjonalnych

– zmniejszonego libido, bezpłodności, PCOS

– dyslipidemii

Style radzenia sobie ze stresem

Według klasyfikacji autorstwa Endlera i Parkera wyróżniamy 3 style radzenia sobie w sytuacjach dla nas niewygodnych:

– styl skoncentrowany na zadaniu (osobie takiej zależy na jak najszybszym rozwiązaniu problemu. Podejmuje logiczne działania, mające na celu zmianę zaistniałej, stresującej sytuacji)

– styl skoncentrowany na emocjach (taka osoba skupia się na odczuciach – złości, poczucia winy – zamiast podjąć efektywne działania. W tej sytuacji należy zmniejszyć napięcie emocjonalne i nabrać dystansu do danej sytuacji, w celu rozwiązania problemu. W przeciwnym razie, dalsze skupienie na własnych uczuciach przyczyni się jedynie do wzrostu niepokoju psychicznego

– styl skoncentrowany na unikaniu (w tym przypadku osoba całkowicie ignoruje problem – nie rozmyśla o nim, ani w nie podejmuje żadnych działań. Człowiek radzący sobie w tym stylu, stara się wycofać, oddalić od centrum problemu, niejednokrotnie koncentrując się na innych czynnościach)

To, w jaki sposób radzimy sobie z problemem wynika z naszych indywidualnych predyspozycji (charakteru, doświadczeń, osobowości, stresora). Współczesna psychologia dowodzi, że najkorzystniejszym stylem jest ten, który koncentruje się na zadaniu.

Co robić?

Ze stresem zmagamy się z każdego dnia. Jedni radzą sobie z nim lepiej, drudzy gorzej. Skoro, nie jesteśmy w stanie go uniknąć, a też nie do zniesienia byłoby przeżywać go bez momentów wytchnienia, musimy nauczyć się dawać z nim radę.

Każdy ma jakiś swój niezawodny sposób, dla jednych jest to relaksująca kąpiel z olejkami aromatycznymi, dla innych siłownia czy rower (aktywność fizyczna jest dodatkowym zastrzykiem hormonów szczęścia), czy spotkanie z przyjaciółką/przyjacielem. Każdy sposób jest dobry, jeśli tylko jest skuteczny.

Czytelniku! Zanim sięgniesz po kolejną wysokokaloryczną przekąskę, która ma być Twoim pocieszeniem, zastanów się czy warto. Z pewnością nie rozwiąże ona Twoich problemów, a może jedynie pogłębić poczucie beznadziejności. Naucz się odróżniać sygnały – wsłuchaj się w siebie – czy to głód fizyczny czy też emocjonalny domaga się przekąski?

Pamiętaj też, że nie jesteś sam i zawsze są wokół Ciebie osoby, które pomogą Ci przebrnąć przez trudną sytuację życiową.

Przebrnąwszy przez ten artykuł już wiesz, jak mocno destrukcyjnie stres działa na nasz organizm. Na bieżąco osłabiaj swoje największe ograniczenia. Wierzymy, że sobie poradzisz.

Bibliografia:

  1.   Grote NK, Bridge JA, Gavin AR, Melville JL, Iyengar S, Kato WJ. A meta-analysis of depression during pregnancy and risk of preterm birth, low birth weight, and intrauterine grow restriction. Arch Gen Psychiatry 2010;67(10):1012-1024.
  2.   Jośko-Ochojska J. Wpływ dramatycznych przeżyć i lęków matki ciężarnej na losy jej dziecka. W: Jośko-Ochojska J. Lęk – nieodłączny towarzysz człowieka od poczęcia aż do śmierci. Wydawnictwo Śląski Uniwersytet Medyczny, Katowice 2013;11-35.
  3.   Nagalski A, Kiersztan A. Fizjologia i molekularny mechanizm działania glikokortykoidów. Postepy Hig Med Dosw 2010;64:133-145.
  4.   Grzesiuk W., Szydlarska D., Jóźwiak K., Insulinooporność w endokrynopatiach. Endokrynologia, Otyłość i Zaburzenia Przemiany Materii 2008, tom 5, nr 1, s. 38–44
  5.   Potocka A., Mościcka A., stres oraz sposoby radzenia sobie z nim a nawyki żywieniowe wśród osób pracujących. Medycyna Pracy 2011;62(4):377–388
  6.   Tomczak K., Style radzenia sobie w sytuacji stresowej, przekonanie o własnej skuteczności, nadzieja na sukces u studentów rozpoczynających i kończących studia. Psychoterapia 2 (149) 2009, s. 67-79
print
Jeden komentarz - Dodaj komentarz
  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    %d bloggers like this: